podróże,

Aveiro, czyli portugalska Wenecja

Jeszcze przed wyjazdem założyłem sobie zwiedzenie całej Portugalii. Gdy tylko udało mi się załatwić wszystkie papierkowe sprawy na uczelni oraz na dobre wkręcić się w tutejszy system edukacji, opuściłem Coimbrę i na weekend udałem się do Aveiro. Niestety pogoda nie była zbyt rewelacyjna, co znalazło odzwierciedlenie w ponurych, szarych zdjęciach.

img_20150926_174337

Miasto jest ważnym ośrodkiem przemysłowo-portowym, jednak jego centrum należy do turystyki. Wszystko dzięki sieci kanałów, po których pływają kolorowe łodzie moliceiros. Dzięki temu Aveiro nazywane jest portugalską Wenecją. Rejs łodzią kosztuje około 5 euro i zajmuje pół godziny. Atrakcja cieszy się ogromną popularnością i bywa, że łodzie płyną jedna za drugą.

img_5326

img_5317

img_20150926_173203

Chyba nie ma miasta bez swojego mostu zakochanych. Tutaj w ciekawej formie – zamiast kłódek (które później, ze względu na przeciążenie, trzeba usunąć) zastosowano kolorowe wstążki.

img_5367

img_5204

img_5365

img_5212

Katedra Aveiro, a właściwie Kościoł św. Dominika (Igreja de São Domingos), zbudowana w stylu barokowym.

img_5214

img_5217

img_20150926_153439

Dwa poniższe zdjęcia pochodzą z byłego Konwentu Jezusa (Mosterio de Jesus), obecnie mieszczącego się w murach Muzeum Aveiro. Budynek służył dominikankom już w XV wieku. Jedną z nich była św. Joanna, córka króla Portugalii Alfonsa V, obecnie patronka miasta. Na piętrze znajduje się regionalne muzeum obrazów i rzeźb o tematyce sakralnej.

img_5239

img_20150926_160236

I jeszcze kilka zdjęć ze spaceru po mieście:

img_5280

 

img_20150926_170908

img_5294

img_5289

Drugiego dnia pogoda poprawiła się, dzięki czemu miasto odzyskało swoje kolory.

img_5345

Próbowałem tak uchwycić zdjęcie tego napisu, by wszystkie litery były równe, jednak nie udało mi się znaleźć idealnej pozycji. A może od początku były krzywo namalowane? :)

img_5339

img_5361

img_5360

img_5334

Całkiem dobre piwo o zabawnej nazwie, niestety – produkowane gdzieś w Niemczech.

img_5377

Jednym z lokalnych specjałów są tripas de Aveiro. Naleśniki zrobione są z wafla i wypełnione czekoladą (do wyboru). Spotykana jest też bardziej wyszukana wersja, widoczna u góry, z różnymi dodatkami. Uwaga – bardzo słodkie! :)

img_5374

Jeszcze bardziej znane są Ovos Moles de Aveiro. Zwykle są okrągłe, tak by przypominały jajko, a wypełnione są masą żółtkową z cukrem, czyli naszym koglem-moglem.

img_5308

img_5303

img_5302

img_5297