playlist,

Muzyka brazylijska to nie tylko samba i bossa nova

Wakacje to czas letnich festiwali muzycznych, które można znaleźć w całej Polsce oraz Europie, dlatego każdy może znaleźć coś, co go interesuje i wybrać się na koncert ulubionego artysty. Po przyjrzeniu się line-upom najważniejszych festiwali da się zauważyć, że większość pozycji pochodzi z Ameryki Północnej lub Europy – czyli wszystko to, co bardzo często słyszymy w radiu. Będąc w muzycznym nastroju po ostatnich edycjach Bom Dia Brasil Festival oraz Open’er Festival, gdzie muzyka odegrała znaczącą (lub główną) rolę, chciałbym podzielić się pozycjami ze swojej biblioteki, kładąc nacisk na muzykę brazylijską.

Nie będzie jednak o klasyce, bo zdecydowanie za dużo się o niej mówi. Gdy ktoś chce zapytać o muzykę z Brazylii, niemalże z automatu wymienia się artystów takich jak: Vinicius de Moraes, Jorge Ben Jor, Elis Regina czy Caetono Veloso. Jasne, to coś, o czym nie można zapomnieć, ale my w Polsce również na co dzień nie słuchamy Maryli Rodowicz czy Lady Pank (a przynajmniej ja nie). Jest lato i chociaż pogoda póki co nie zachwyca, wrzućmy na luz i posłuchajmy czegoś świeższego ;)

Zawsze jestem pozytywnie nastawiony na odkrywanie nowej muzyki i przed wyjazdem do Brazylii prosiłem moich znajomych, by podsyłali mi to, czego sami aktualnie słuchają. Kilka pozycji mi się spodobało, kilka nie, udało mi się znaleźć także swoje, a podczas pobytu w Belo Horizonte pojawiły się kolejne nowości na mojej playliście.

Samba, bossa nova… – są okej, mogę posłuchać co jakiś czas, ale dużo lepiej czuję się pośród muzyki współcznej. Wśród artystów brazylijskich, których słucham na co dzień, mogę wymienić: Thiago Pethit, Jaloo, Tiago Iorc, Anitta, Silva, Johnny Hooker, Céu, Karol Conka, Liniker, Sofi Tukker, Pabllo Vittar, Clarice Falcão, Banda do Mar i wielu innych wykonawców, których muzyka jest zrobiona na wysokim poziomie (łącznie z teledyskami), a wyróżnia ją portugalska wersja językowa. Pierwszych dwóch wymienionych przeze mnie artystów mogłem zobaczyć na żywo na koncertach i to już w ciągu miesiąca od mojego przyjazdu!

Fajne jest to, że mało znana do tej pory współczesna muzyka z Brazylii przedostaje się powoli do naszego radia. Czasem są to niekontrolowane niewypały, takie jak Ai se eu te pego Michela Telo (której bardzo nie lubię), ale można natknąć się także na całkiem fajne propozycje, nagrane w kolaboracji z znanymi na całym świecie artystami. Przykładem może być  najnowszy utwór Switch Iggy Azalea, w którym udział ma Anitta, a w innym, wyprodukowanej przez Major Lazer piosence Sua Cara Anitta śpiewa razem z drag queen Pabllo Vittar.

W Belo Horizonte uczestniczyłem też w kilku imprezach muzyki elektronicznej i techno, które miały bardzo undergroundowy charakter, odbywały się na parkingach, w nieczynnych fabrykach lub pod wiaduktami. Jeżeli jest tu ktoś, tu czasem chciałby sobie posłuchać takiego setu z Brazylii, odsyłam do mojego MixClouda.

To kilka pozycji ode mnie, może znajdziecie coś nowego dla siebie! Jeżeli macie jakieś swoje propozycje, podsyłajcie w komentarzach!