podróże,

Niedzielne popołudnie w Pampulhi

Wracając z pierwszego weekendowego wypadu poza miasto, zatrzymaliśmy się w dzielnicy Pampulha, gdzie znajduje się jezioro o tej samej nazwie (Lagoa da Pampulha). Jezioro nie jest naturalnym zbiornikiem, zostało stworzone w latach czterdziestych XX wieku podczas rządów burmistrza Juscelino Kubitschka (późniejszego prezydenta kraju), a jego architektem został Oscar Niemeyer, jeden z najważniejszych brazylijskich architektów modernistycznych. To wizytówka miasta, jest to więc miejsce obowiązkowe podczas wizyty w Belo Horizonte.

img_8056

img_8042

img_8034

Obwód jeziora wynosi 18 kilometrów i jest to doskonałe miejsce do spacerów joggingu, nie brakuje więc Brazylijczyków, którzy licznie przybywają tutaj po pracy.

img_8135

Jezioro Pamulha to nie tylko zbiornik wodny, ale cały zespół architektoniczny w stylu modernistycznym, stworzony przez Niemeyera, jego pomocnika Roberto Burle Marxa i innych brazylijskich architektów. Znajdują się tutaj m.in. kasyno, sala balowa (Casa de Baile) czy Kościół św. Franciszka z Azyżu. Miejsce jest uważane jako najwcześniejszy i najważniejszy przykład Modernizmu w Brazylii, co więcej, wpisane w lipcu tego roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

img_8003

img_8004

img_8008

img_8011

Inne budynki warte uwagi to park zoologiczny, park rozrywki, stadion Mineirão i nieco mniejszy Mineirinho, klub tenisowy czy ogród botaniczny.

img_8137

img_8133

img_8119

Ciekawą historię kryje kościół św. Franciszka (Igreja de Sao Francisco de Assis), którego budowa nie obyła się bez pewnych kontrowersji. Ze względu na jego niecodzienny kształt i naścienny fresk malarza Candido Portinari, arcybiskup Dom Antonio dos Santos Cabral odmówił poświęcenia kościoła, uznając go za budynek nieodpowiedni do celów religijnych. Stało się to dopiero 16 lat później, w roku 1959, gdy budynek został odrestaurowany, a konsekracji dokonał kolejny arcybiskup, João Rezende Costa.

img_8134

img_8143

img_8142

img_8154

img_8148

Wokół jeziora można napotkać kapibary, ale moja wizyta była chyba zbyt krótka, bo nie udało mi się dojrzeć żadnej. Była za to przerwa na agua de coco!

img_8098

img_8058

img_8012