podróże,

Popołudnie w Belém

Bardzo zależało mi, żeby moje ostatnie dni w Portugalii nie zostały poświęcone wyłącznie na pakowanie się, więc zrobiłem to trochę wcześniej, wysłałem bagaż kurierem do Polski i zrobiłem sobie jeszcze jedną, ostatnią portugalską wycieczkę, do Lizbony, skąd miałem następnie samolot do Włoch.

Chociaż sama stolica nie zachwyciła mnie aż tak bardzo (team Porto :D), jej oddalona o 10 kilometrów dzielnica Belém (po polsku to po prostu “Betlejem”) urzekła mnie już podczas pierwszych dni w Portugalii. Wtedy po okolicy oprowadzał mnie Jose z Couchsurfingu. Za drugim razem byłem tu z moim bratem Maćkiem, a teraz z Vinim z Brazylii, więc dzielnicę znam już dosyć dobrze. I myślę, że chcę tu wrócić jeszcze raz! :)

img_0670

Do Belém najlepiej dojechać tramwajem nr 15 i jeśli będziesz mieć trochę szczęścia, nie będzie to nowy pojazd klimatyzowany, ale zabytkowy wagon. Chociaż zwykle jest on oklejony reklamami i ledwie można dostrzeć jego charakterystyczną żółtą barwę, to i tak bez wątpienia taka przejażdżka ma więcej uroku.

Jeżeli patrzy się na Lizbonę z kołującego nad nią samolotu, można dostrzec długi jasny budynek, którym okazuje się być Klasztor Hieronimitów (port. Mosteiro dos Jerónimos), zlokalizowany własnie w Belém. Zbudowany został, jakżeby inaczej, w charakterystycznym dla Portugalii stylu manuelińskim. Znaleźć w nim można nagrobek Vasco da Gamy oraz znanego w kraju pisarza Luisa de Camõesa. Niedaleko znajduje się duży obiekt – Centrum Kultury Belém (Centro Cultural de Belém), w którym mieści się Muzeum kolekcji Berardo (Museu Colecção Berardo) z bogatą kolekcją sztuki współczesnej. Wejście do muzeum jest bezpłatne.

img_4663

img_4647

img_4656

Największą atrakcją cieszą się jednak dwie budowle zlokalizowane przy spacerowym deptaku tuż przy rzece Tag. Pierwszy to Pomnik Odkrywców (Padrão dos Descobrimentos) przedstawiający znane nazwiska z okresu wielkich odkryć geograficznych. Na uwagę zasługuje marmurowa posadzka przed pomnikiem, prezentująca trasy żeglarzy i daty z odkrytymi lądami. Drugi obiekt to Wieża Belém (Torre de Belém), która w przeszłości pełniła funkcje militarne, kontrolując też statki wpływające do Lizbony. Jest to jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków miasta.

img_0754

img_8910

Wieża Belém (Torre de Belém)

img_20160115_154151

Po spacerze przychodzi czas na odpoczynek, kawę i coś do zjedzenia i tutaj najodpowiedniejszym miejscem będzie Pastéis de Belém. Najsłynniejsze ciasteczka Portugalii z ciasta francuskiego z kremem, które wszędzie poza tym miejscem nazywane są pastéis de nata, przyciągają do cukierni tysiące turystów, a kolejka potrafi ciągnąć się przez kilkanaście metrów wzdłuż chodnika. Babeczki są po prostu przepyszne – posypane cukrem pudrem i cynamonem można jeść w nieskończoność (oraz obowiązkowo zabrać także kilka na wynos!), a właśnie w Belém smakują one najbardziej – według historii to właśnie tutaj się narodziły i tylko kilka osób na świecie zna przepis.

img_8891

img_0893