podróże,

Prague – Czech this out!

Wstyd przyznać, ale poza Słowacją (lata świetlne temu!) nie odwiedziłem jeszcze żadnego kraju graniczącego z Polską. Na długi weekend wraz ze znajomymi postanowiliśmy wybrać się więc do Pragi. Bez żadnych większych planów i wcześniejszego przeglądania przewodników. Wsiedliśmy w samochód i po kilku godzinach jazdy byliśmy w stolicy Czech.

Pierwsze wrażenie: Praga jest bardzo piękna. Myślę, że znacząco wpłynęło na to poddanie się Czechów podczas wojny. I chyba w ostatecznym rozrachunku wyszło im to na dobre (a przynajmniej z architektonicznego punktu widzenia). Całe miasto to jedna wielka starówka, w której na chwilę zatrzymał się czas. Nawet nowoczesne tramwaje nie opanowały jeszcze w pełni wszystkich linii szynowych, a kilkudziesięcioletnie pojazdy ładnie uzupełniają krajobraz stolicy. Praga jest także jednym z najczęściej odwiedzanych europejskich miast. Słychać to na ulicy, gdzie częściej da się rozpoznać angielski, rosyjski, niemiecki niż czeski.

Nie zwiedzaliśmy dużo. Poniekąd nie było na to czasu, bo nasz pobyt trwał  2 dni, ale podczas codziennych spacerów (trafiliśmy na piękną pogodę!) udało nam się zobaczyć najważniejsze atrakcje miasta, wliczając w to: Most Karola, Plac Wacława oraz Hradczany. Co więcej – bezgranicznie zakochałem się w języku czeskim! Dla osoby, która nigdy się go nie uczyła, brzmi jak zdrobniony język polski. Czasem podobny, czasem niezrozumiały, ale bardzo zabawny. Już teraz wiem, że mógłbym go słuchać godzinami!

Untitled

Untitled

Budynek Muzeum Narodowego na Placu Wacława (Václavské náměstí). Wzdłuż placu kursowały kiedyś tramwaje, jednak usunięto je w latach osiemdziesiątych.

Untitled

Untitled

Facebook, Instagram, Snapchat…

Untitled

Untitled

 

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Ratusz Staromiejski (Staroměstská radnice) posiada jeden z najbardziej znanych zegarów świata. Praski Orloj, skonstruowany w 1410 roku, składa się z trzech części (astronomiczna, kalendarzowa, animacyjna). O równych godzinach zbiera się mnóstwo ludzi, by zobaczyć małe widowisko ruszających się postaci: apostołów oraz wyobrażeń Śmierci, Turka, Marności i Chciwości. Byliśmy na rynku przed godziną czternastą, więc udało nam się obejrzeć pokaz. Tak naprawdę – nic wspaniałego.

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

U tří zlatých hvězd – bardzo dobre jedzenie i całkiem niskie ceny.

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Warto było przejść kilkadziesiąt (set?) schodków na wzgórze Hradczany, by podziwiać tę przepiękną późnogotycką katedrę św. Wita, Wacława i Wojciecha. Niestety nie byliśmy w środku, gdzie znajduje się m.in. korona Wacława, jednak widok zewnętrzny również zachwyca.

Untitled

Może się wydawać, że to architektoniczny pomysł sprzed kilku lat. Nic bardziej mylnego. Tańczący Dom (Tančící dům) powstał prawie 20 lat temu, w 1996 roku. Gdy popatrzymy na całą bryłę budynku, zauważymy sylwetki tańczącej pary.

Untitled

Untitled

Untitled